każdy z nas choć raz kupił sobie jakieś cud tabletki, po których miał mieć piękne, lśniące włosy, gładką cerę, widział w ciemnościach etc. na rynku jest multum takich specyfików. suplementy diety, bo o nich mowa są plagą naszych czasów. w zeszłym roku przychód krajowych firm wyniósł ok. 2,5 MILIARDA ZŁ. najbardziej pożądane preparaty to błonnik i kompleksy witamin i minerałów. czyli jednym słowem cuda na kiju. dlaczego cuda na kiju? a no dlatego. po co faszerować się tabletkami, skoro można wszystkie potrzebne nam składniki czerpać z pożywienia? zażywając tabletki, owszem, jakąś część składników przyswoimy, ale na pewno nie w takiej ilości jak w przypadku zwykłego jedzenia. a firmy farmaceutyczne tylko czekają aż pójdziemy do apteki po cudowny preparat na siłę a la Popeye. żadne tabletki nie dadzą nam tego efektu, co zbilansowana, właściwie dobrana do naszych potrzeb dieta. nie mówię tutaj oczywiście o przypadku np. ciąży, gdzie suplementacja kwasem foliowym jest konieczna. ...
blog o życiu w dobie kryzysu wartości