Przejdź do głównej zawartości

składniki odżywcze a suplementy

każdy z nas choć raz kupił sobie jakieś cud tabletki, po których miał mieć piękne, lśniące włosy, gładką cerę, widział w ciemnościach etc.
na rynku jest multum takich specyfików.

suplementy diety, bo o nich mowa są plagą naszych czasów. w zeszłym roku przychód krajowych firm wyniósł ok. 2,5 MILIARDA ZŁ. najbardziej pożądane preparaty to błonnik i kompleksy witamin i minerałów. czyli jednym słowem cuda na kiju.
dlaczego cuda na kiju?
a no dlatego.
po co faszerować się tabletkami, skoro można wszystkie potrzebne nam składniki czerpać z pożywienia?
zażywając tabletki, owszem, jakąś część składników przyswoimy, ale na pewno nie w takiej ilości jak w przypadku zwykłego jedzenia.
a firmy farmaceutyczne tylko czekają aż pójdziemy do apteki po cudowny preparat na siłę a la Popeye.
żadne tabletki nie dadzą nam tego efektu, co zbilansowana, właściwie dobrana do naszych potrzeb dieta.
nie mówię tutaj oczywiście o przypadku np. ciąży, gdzie suplementacja kwasem foliowym jest konieczna.
ale np. o preparatach typu Belissa, czy Capivit, które po dłuższym czasie stosowania obciążają naszą wątrobę.

w drugim numerze Women's Health jest super tabela o setce najlepszych produktów, które królują jeśli chodzi o zawartość poszczególnych składników.
proszę powiesić na lodówce! albo jeszcze lepiej: na apteczce.


pozdrawiam

Ola


Komentarze

  1. A co z suplementami dla sportowców- amatorów...? Ciekawi mnie, czy ich łykanie ma jakiś sens w ogole, czy jest to bardziej akcja nakręcana przez producentów, którzy chca zarabiać na suplemenach

    OdpowiedzUsuń
  2. Kingo, jeśli chodzi o sportowców wyczynowych, sprawa ma się zupełnie inaczej. Z racji zwiększonego wysiłku fizycznego rośnie zapotrzebowanie na energię jak i na podaż makro i mikroskładników. Nie zawsze jest możliwe zapewnienie odpowiedniej podaży, ponieważ taki człowiek nie robiłby nic, tylko jadł, a przecież musi trenować. Stąd też rynek odżywek i suplementów dla sportowców jest bardzo bogaty w różnorodne produkty.
    Jeśli chodzi o sportowców - amatorów, lepiej udać się do dietetyka sportowego w celu odpowiedniego dobrania suplementów, np. w przypadku gdy chcemy uzyskać efektywniejszy przyrost masy mięśniowej, niż samemu łykać różne mieszanki, ponieważ istnieje ryzyko uszkodzenia wątroby, czy nerek.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

nawyki, czyli od dzieciństwa do otyłości

czego mi brakuje w każdym sklepie? TEGO! w szczególności na mojej uczelni. wydział medyczny, kierunek dietetyka, a w bufecie same słodycze, frytki i pączki. dobra, znajdzie się miejsce na jakieś jabłko i kanapki, ale to wciąż za mało, żeby zmieniać zwyczaje naszego społeczeństwa. wydajemy miliony na edukację, a zapominamy o tym, żeby zaczynać u podstaw. wiadome, że nie można popadać w paranoję, każdy powinien dokonywać świadomych wyborów pomiędzy batonem, a jabłkiem, ale nasz mózg ma to do siebie, że "jemy oczami". widząc kolorowe etykietki po prostu wariujemy. czytałam gdzieś, że był pomysł na ustawę mówiącą to tym, żeby produkty wysoko przetworzone były pakowane w szare, nierzucające się w oczy opakowania. co byście wybrali, mając do wyboru snickersa w szarym opakowaniu, a stojące na półce te załączone wyżej cuda? no właśnie. my, dorośli to jeszcze pół biedy, jesteśmy w miarę świadomi (no nie zawsze..) tego, co jemy i co się z tym wiąże. ale wyobraźmy so...

Stałam się słońcem

Zbliża się Dzień Kobiet. Nie wiem czy Was również, ale mnie bardzo irytują wszędobylskie reklamy czego kobieta potrzebuje i co jeszcze powinna posiadać (w domyśle: żeby być wystarczającą). Lokówki, prostownice, depilatory, patelnie czy odkurzacze. Sugerowanie takich prezentów sprowadza rolę kobiet do "wyglądających" i "dbających o mir domowy" istot, które nie mają nic więcej do zaoferowania. I ja wszystko rozumiem - marketing dźwignią handlu i każda okazja się nada na podwyższenie sprzedaży. Ale wejdźmy w to głębiej. Czy depilator to jest naprawdę to, czego Twoja kobieta/siostra/mama potrzebuje? Czy może dając jej ten prezent uznajesz, że Dzień Kobiet odhaczony i "weź się babo odczep"? Czy nie lepiej poświęcić jej chwilę uwagi, okazać troskę, a jeśli już kupić prezent to taki, który powie "dziękuję, że jesteś (nawet z nieogolonymi nogami)"?  Drogie Panie, czy naprawdę potrzebujemy non stop się udoskonalać i dążyć do wersji idealnej (która nie ist...

nie stresuj się

pisałam gdzieś niedawno o książkach, które nabyłam w bibliotece. jedną z nich była pozycja   "Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu." Roberta M. Sapolsky'ego  wydanie z 2010 roku, ponieważ są wcześniejsze edycje (nic w świecie nauki nie jest stałe) był to strzał w dziesiątkę :) napisana świetnym, prostym językiem, pełnym metafor i zabawnych historii oraz adnotacji. najważniejszymi zagadnieniami, które mnie interesowały była rola stresu w związku z żywieniem oraz ze snem. jak pisałam we wcześniejszym poście, stres ma ogromne znaczenie w obniżaniu poziomu naszego zdrowia. po pierwsze: mocno się zestresuj, a najdzie Cię ochota na jedzenie lub odwrotnie - stracisz apetyt. dlaczego tak się dzieje? dlaczego jedni pałaszują pół lodówki w obliczu podwyższonych ilości glikokortykoidów (główny hormon stresu) a inni nawet o tym nie myślą? Sapolsky tłumaczy to tak: "Podczas działania stresora zarówno apetyt jak i magazynowanie energii były...